Po wizycie Jacka Bieruta

Jeszcze marzec nie upłynął, a ławki w klasach naszej szkoły zalał blask wiosenny. Nic dziwnego, że uczniowie podnosili głowy znad zeszytów i przyglądali się jaskółkom, które na sfatygowanych zimą trawnikach poszukiwały ledwie rozbudzonych robaczków. Dlatego w samą porę pojawił się u nas z wizytą nie kto inny, jak poeta we własnej osobie! Pan Jacek Bierut, bo to o nim mowa, wniósł do klas pogodę ducha współgrającą z wiosną za oknem. Opowiedział nam, jak pisać poezję i prozę, czym różni się jedno od drugiego. My z kolei mogliśmy spróbować pracy pisarskiej i zgodnie uznaliśmy, że łatwiej tworzyć poezję, bo możemy się w niej wyrazić bezpośrednio. Po całym dniu literackich przygód zyskaliśmy pewność, że polska literatura w Luksemburgu ma przed sobą wielką przyszłość.